Miesięczne archiwum: Listopad 2013

Analiza techniczna, a analiza fundamentalna

Powszechnie przyjmuje się, że analiza fundamentalna powinna odpowiedzieć na pytanie: Co kupić. A kolei analiza techniczna ma udzielić odpowiedzi na dwa pytanie kiedy kupić i kiedy sprzedać. Należy zauważyć, że wielu analityków fundamentalnych pozytywnie wyraża się o roli, jaką na współczesnym rynku kapitałowym odgrywa analiza techniczna.

Połączona technika – analiza techniczna i analiza fundamentalna

Istnieje liczne grono inwestorów, w tym także profesjonalnych, którzy przy podejmowaniu określonych decyzji inwestycyjnych jednocześnie posługują się analizą techniczną jak i fundamentalną.

 

W tym, bowiem przypadku dobór walorów do portfela inwestycyjnego następuje najczęściej w dwu fazach:

  • Wybór wstępnej listy spółek spełniających określone kryteria fundamentalne np. pewna wysokość stopy dywidendy, odpowiednia wartość ratingu uznanej agencji ratingowej, stopa wzrostu rocznych przychodów netto ze sprzedaży w poszczególnych okresach obrachunkowych. Bardzo często ten etap określany jest mianem screeningu.
  • Przeprowadzenie analizy technicznej wykresów akcji wyselekcjonowanych w pierwszym etapie i podjęcie ostatecznych decyzji inwestycyjnych dotyczących zakupu lub sprzedaży akcji poszczególnych firm[1].

Zdecydowanym orędownikiem inwestowania na bazie analizy technicznej i fundamentalnej jest M. Chaikin twórca kilku powszechnie używanych oscylatorów.

Podobnie przeprowadza swoje inwestycje inny doskonale znany inwestorom T. De Marc, twórca jednego z najbardziej popularnych oscylatorów analizy technicznej – Ultimate oraz T. Dorsey, który kilkakrotnie w swojej pracy porusza problem istotności zagadnień rozwiązywanych przez analizę techniczną i fundamentalną. Wg niego w portfelu inwestycyjnym powinny znaleźć się tylko walory o silnych fundamentach, ale dobrane wg kryteriów analizy technicznej[2].

Także legendarny V. Sperandeo sugeruje posługiwanie się obiema połączonymi technikami: „Ci, którzy wkomponują tego rodzaju metody techniczne w szerszy system zawierający suchą i rozsądną ekonomiczną analizę fundamentalną oraz dokładne oszacowanie konkretnych akcji i towarów, wyjdą na tym zupełnie dobrze”. Jego zdaniem ortodoksyjni zwolennicy każdej ze szkół: czysto technicznej i czysto fundamentalnej, nie zarabiają wielkich pieniędzy.

W literaturze poświęconej analizie fundamentalnej spotyka się coraz częściej poglądy, że obecna cena akcji jest funkcją czynników fundamentalnych (tj. wewnętrznej wartości akcji WWA) i obecnej sytuacji na rynku akcji. Zauważmy, że ta druga zmienna nawiązuje do metod stosowanych przez analizę techniczną. Stanowi to istotny przełom we wcześniejszym stanowisku analityków fundamentalnych całkowicie odrzucających wskazania analizy technicznej.



[1] Borowski K., „Wyznaczanie punktów zwrotnych indeksu Wig przy pomocy wybranych metod analizy czasowej”

[2] Dorsey T., „Wykresy punktowo – symboliczne”, Dom Wydawniczy ABC, Warszawa 1998